|
takie tam... |
|
[url]http://wiadomosci.onet.pl/1780328,11,item.html[/url]
no to wiemy skad 'taka' kasa ;/ szkoda ze trzeba autorytety weryfikowac na niekorzysc...
..k
Witam,
Dnia Tue, 1 Jul 2008 18:01:13 +0200, kendy napisał(a) [color=blue] > no to wiemy skad 'taka' kasa ;/[/color]
Tam gowno wiemy... [url]http://wiadomosci.onet.pl/1780498,135,item.html[/url]
-- .-. Pozdrawiam - CZACHO - czacho[at]krzyki.net .-. '=(0.0)=' This article was originally typed in VIM - Vi IMproved. '=(0.0)=' ..='|m|'=. No small furry mammals were molested during its production. .='|m|'=.
kendy pisze:[color=blue] > [url]http://wiadomosci.onet.pl/1780328,11,item.html[/url] > > no to wiemy skad 'taka' kasa ;/ > szkoda ze trzeba autorytety weryfikowac na niekorzysc... > > .k > >[/color] buahaha 1. trzeba weryfikować na niekorzyść... ROTFL 2. kasa się wzięła z pracy, a nie z pisania bzdur na forum. DO ROBOTY SIĘ WEŹ jak chcesz mieć kasę...
>> [url]http://wiadomosci.onet.pl/1780328,11,item.html[/url][color=blue][color=green] >> no to wiemy skad 'taka' kasa ;/ >> szkoda ze trzeba autorytety weryfikowac na niekorzysc... >> .k[/color] > buahaha > 1. trzeba weryfikować na niekorzyść... ROTFL > 2. kasa się wzięła z pracy, a nie z pisania bzdur na forum. DO ROBOTY SIĘ > WEŹ jak chcesz mieć kasę...[/color]
No właśnie-przyjaźń z SB nie przynosiła przecierz nigdy żadnych korzyści finansowych. buhaha
-- __________________________________________MAT_______
[color=blue] > No właśnie-przyjaźń z SB nie przynosiła przecierz nigdy żadnych korzyści > finansowych. > buhaha >[/color]
tak samo jak z kolejnymi przy władzy buhahahah --
sprzedajemy ładny widok przed oknem [url]www.domdekor.com.pl[/url]
> buahaha[color=blue] > 1. trzeba weryfikować na niekorzyść... ROTFL > 2. kasa się wzięła z pracy, a nie z pisania bzdur na forum. DO ROBOTY SIĘ > WEŹ jak chcesz mieć kasę...[/color]
1. ROTFL to z Ciebie :) 2. juz Ty sie o moja prace nie martw :) nie mam tyle co Czrnecki, ale nie narzekam - przynajmniej wiem ze zawdzieczam to tylko mojej UCZCIWEJ pracy :) no i moge sobie rano bez zarzutu spojrzec w twarz :)
k.
On 2008-07-02, kendy <z@pytaj.pl> wrote:[color=blue] > 2. juz Ty sie o moja prace nie martw :) nie mam tyle co Czrnecki, ale nie > narzekam - przynajmniej wiem ze zawdzieczam to tylko mojej UCZCIWEJ pracy :) > no i moge sobie rano bez zarzutu spojrzec w twarz :)[/color]
A dlaczego z góry zakładasz, że Czarnecki dorobił się w nieuczciwy sposób? To, że miał swego czasu kontakty z SB niczego nie dowodzi.
-- Pozrdawiam, Phantom JID: phantoml [at] jabberpl [dot] org
Użytkownik Phantom napisał:[color=blue] > A dlaczego z góry zakładasz, że Czarnecki dorobił się w nieuczciwy > sposób? To, że miał swego czasu kontakty z SB niczego nie dowodzi.[/color]
Jezeli ktos prowadzil interes w tamtych latach to wie jak "latwo" bylo dostac kredyt bez ukladow. Dlatego tez na poczatku poza EFLem nie bylo firm leasingowych. Nie znaczy, ze bylo to nieuczciwie, ale na pewno z dopalaczem.
Arek
--
[url]www.arnoldbuzdygan.com[/url]
Witam,
Dnia Wed, 2 Jul 2008 18:18:02 +0200, Phantom napisał(a) [color=blue] > A dlaczego z góry zak?adasz, ?e Czarnecki dorobi? si? w nieuczciwy > sposób? To, ?e mia? swego czasu kontakty z SB niczego nie dowodzi.[/color]
Bo jak ktos ma wiecej, to go trzeba z blotem mieszac i szukac spiskow i ukladow... w koncu nauka wodza Herr Kaczora nie poszla w las :P
-- .-. Pozdrawiam - CZACHO - czacho[at]krzyki.net .-. '=(0.0)=' This article was originally typed in VIM - Vi IMproved. '=(0.0)=' ..='|m|'=. No small furry mammals were molested during its production. .='|m|'=.
kendy pisze:
przynajmniej wiem ze zawdzieczam to tylko mojej UCZCIWEJ pracy :)[color=blue] > no i moge sobie rano bez zarzutu spojrzec w twarz :)[/color]
Ale jesteś tego pewny/a? A może zjadłeś/aś obiad z rektorem uczelni przed obroną pracy, dałeś/aś upiększone CV szefowi, albo za plecami konkurenta szmalcowałeś/aś za dobry kontrakt lub inne bzdury? "wiem" to najbardziej subiektywne stwierdzenie świata. Aha. Spojrzeć można też w lustro, a tym lustrem jest (np) arbiter weryfikujący papiery, zeznania itp. Nie twierdzę, że nie masz racji. Ale myśl i nie opieraj się na wiadomościach z Onetu równocześnie twierdząc, że jak piszą to jest to pewnik jak amen w pacierzu... To, że czyjeś nazwisko jest w aktach SB, to jeszcze nic nie znaczy, a facet jest niewinny, dopóki mu czegoś nie udowodnią. MIMO iż jest to Polska i wszystko się może zdarzyć.
Użytkownik "Raf "Ostry"" <rafsiek@beztego.natlenie.pl> napisał w wiadomości news:g4hu6m$qng$1@news.dialog.net.pl...[color=blue] > A może zjadłeś/aś obiad z rektorem uczelni przed obroną pracy,[/color]
przegłeś :-)))) co ma rektor do obron prac wszelakich? podpowiem... nic!
[color=blue] > To, że czyjeś nazwisko jest w aktach SB, to jeszcze nic nie znaczy, a > facet jest niewinny, dopóki mu czegoś nie udowodnią. MIMO iż jest to > Polska i wszystko się może zdarzyć.[/color]
absolutna racja!!! ale w naszym kraiku jest sporo misiów których hobby polega na nieustannym polowaniu na czarownice, poszukiwaniu jedynie słusznej prawdy, przysrywaniu kazdemu który cokolwiek zrobił itp.... :-((((
-- serdeczności! zbisa
Użytkownik Raf "Ostry" napisał: [..][color=blue] > To, że czyjeś nazwisko jest w aktach SB, to jeszcze nic nie znaczy, a > facet jest niewinny, dopóki mu czegoś nie udowodnią. MIMO iż jest to > Polska i wszystko się może zdarzyć.[/color]
Ale niepotrzebnie go bronisz. Facet się przyznał. Stwierdził, że i owszem palił z SB, ale się z nimi nie zaciągał.
pozdrawiam Arek
--
[url]www.arnoldbuzdygan.com[/url]
kendy <z@pytaj.pl> napisał(a): [color=blue] > [url]http://wiadomosci.onet.pl/1780328,11,item.html[/url] > > no to wiemy skad 'taka' kasa ;/ > szkoda ze trzeba autorytety weryfikowac na niekorzysc... > > ..k > >[/color]
Trochę dystansu, pisza tam ze zaczynał jako 18 latek, to co za informację mógł przkeazywać SB? Który kumpel z klasy ukradł w sklepie tanie wino?
--
> Trochę dystansu, pisza tam ze zaczynał jako 18 latek, to co za informację[color=blue] > mógł przkeazywać SB? Który kumpel z klasy ukradł w sklepie tanie wino?[/color]
warto poczytac troche historii najnowszej i dowiedzic sie czym sie zajmowal mlodziez licealna w tamtych czasach taki Czarnecki byl dobrym materialem na inwigilacje struktur studenckich
co do samego Czarneckiego - moze i nie donosil, moze nie podpier... kolegow - ale smrod jest tym bardziej ze sam sie przynal ze cos tam podpisal - a to juz rzuca pewien cien na niego dziwi mnie fakt ze osoby takie jak on, ktore doskonale wiedza ze kiedys cos tam z SB mialy, nie powiedza o tym tak bez okazji, tak normalnie, ze bylo cos takiego, ale nie kablowal... jesli powiedzialby to ot tak sam z siebie, bez 'przecieku' to pewnie po 2 dniach nikt by juz nie pamietal, a tak....?
jest wiec nieco dziwne i podejrzane, ze sam nigdy o tym nie mowil, ze jakby to ukrywal a teraz kiedy ktos to wyciagnal to idiotycznie sie broni - nie powiesz chyba ze nie jest to dziwne
Tusk sie przyznal ze palil trawe - po tygodniu nikt juz nie pamietal ze to powiedzial, ale gdyby wyciagnal to pies Kurski...ooo..bylaby jatka :D
Byc moze LC jest 'czysty' ale jak na takiego 'zawodowca' dziwi mnie fakt ze owe (tylko) podpisanie papierkow dla SB tak skwapliwie ukrywal...
k.
On 2008-07-03, kendy <z@pytaj.pl> wrote:[color=blue] > Byc moze LC jest 'czysty' ale jak na takiego 'zawodowca' dziwi mnie fakt ze > owe (tylko) podpisanie papierkow dla SB tak skwapliwie ukrywal...[/color]
Skwapliwie ukrywał? Sugerujesz, że niszczył bądź fałszował dokumenty dotyczące jego osoby albo chociaż wszelkimi środkami dążył do nie ujawniania informacji w nich zawartych? Nie przypominam sobie też, żeby kiedykolwiek otwarcie i publicznie powiedział, że nie współpracował z SB (a to by było podstawą do nazywania go kłamcą). Nie ujawnił publicznie wcześniej podpisania tych paiperów, bo nigdy nie miał takiego obowiązku (nie ubiegał się o żadne stanowiska wymagające składania oświadczeń lustracyjnych). Dajcie temu człowiekowi spokój. Z założenia (domniemanie niewinności i bez ironii) jest sobie uczciwym biznesmenem bez względu na to, jakie papierki kiedyś w SB podpisywał.
-- Pozrdawiam, Phantom JID: phantoml [at] jabberpl [dot] org
[color=blue] > Dajcie temu człowiekowi spokój. Z założenia (domniemanie niewinności i > bez ironii) jest sobie uczciwym biznesmenem bez względu na to, jakie > papierki kiedyś w SB podpisywał. >[/color]
ale ponieważ jest osobą publiczną ujawnienie jego współpracy służy ogólnie "szerzeniu prawdy" co powinno być celem każdego ,szczególnie ujawnienie jak długo służby potrafią nękać i próbować wykorzystywać fakt wcześniejszej nawet niewinnej współpracy - ku przestrodze i świadomości powagi tych zjawisk
pozdro.wiesniadze
On 2008-07-03, wiesniadze <wiesniadze@gazeta.pl> wrote:[color=blue] > ale ponieważ jest osobą publiczną ujawnienie jego współpracy służy > ogólnie "szerzeniu prawdy" co powinno być celem każdego ,szczególnie > ujawnienie jak długo służby potrafią nękać i próbować wykorzystywać fakt > wcześniejszej nawet niewinnej współpracy - ku przestrodze i świadomości > powagi tych zjawisk[/color]
W jakim sensie osobą publiczną? W moim odczuciu jest tak samo publiczną osobą jak przeciętnu Jan Kowalski, prowadzący jakąś drobną działalność, o którym prawie nikt nic nie słyszał i nikt nic nie wie. I od takiego Kowalskiego nikt nie żąda, żeby oświadczał publicznie czy współpracował z bezpieką czy nie. Czy nie chciał, czy może nie widział powodu, żeby rozpamiętywać swoją przeszłość, nie ma w tym przypadku znaczenia, przynajmniej dopóki nie udowodni się mu, że swojego majątku dorobił się w sposób nieuczciwy. A to, jak długo i intensywnie SB próbowało nękać ludzi, wiadomo było i bez specjalnych oświadczeń LC.
-- Pozrdawiam, Phantom JID: phantoml [at] jabberpl [dot] org
[color=blue] > W jakim sensie osobą publiczną?[/color]
No w sensie takim jak Artur Boruc (przez niektorych nazywany Borubarem), jak Tomasz Lis, jak Hubert Urbanski, jak wielu wielu innych pokowazywanych w TV, prasie itp., itd.
[color=blue] >W moim odczuciu jest tak samo publiczną osobą jak przeciętnu Jan Kowalski, >prowadzący jakąś drobną działalność, > o którym prawie nikt nic nie słyszał i nikt nic nie wie.[/color]
Taaaaa :D [color=blue] >I od takiegoKowalskiego nikt nie żąda, żeby oświadczał publicznie czy >współpracował > z bezpieką czy nie. Czy nie chciał, czy może nie widział powodu, żeby > rozpamiętywać swoją przeszłość, nie ma w tym przypadku znaczenia, > przynajmniej dopóki nie udowodni się mu, że swojego majątku dorobił się > w sposób nieuczciwy. A to, jak długo i intensywnie SB próbowało nękać > ludzi, wiadomo było i bez specjalnych oświadczeń LC.[/color]
Ale smrod jest, nawet jak LC jest czysty to dziwnym jest ze dopiero teraz glosno powiedzial ze byl nekany przez SB Bedac kolego biznesmenem takiego pokoroju, ktoremu zaufaly tysiace np. akcjonariuszy Noble Banku czy LCCorp. trzeba miec odwage powiedziec glosno o pewnych rzeczach, z racji tego ze po poniedzialkowym 'niusie' akcje LCCorp polecialy prawie 10% w dol. Przez 'niedopatrzenie' pana Leszka pare osob stracilo kase (nie jak w woli wyjasnienia bo mi ktos zaraz zarzucic ze pisze z powodu strat finansowych). Niestety bedac biznesmenem tego formatu trzeba miec wyobraznie, ktora niewatpliwie LC ma bo dorobil sie takich pieniedzy. Dlatego tez dla mnie jest mocno podejrzane ze nie ujawnil tego wczesniej i z wlasnej woli. Naprawde nie trzeba byc geniuszem aby z taka 'ryska' na zyciorysie nie wyobrazic sobie ze ktos moze mi to wyciagnac - a wyciagniecie tego bedzie miec np. finansowe konsekwencje. Za swoje drobne 'niedopatrzenie' LC stracil w ostatnich dniach kilka rocznych budzetow Wroclawia - na szczescie to jego kasa a nie moja wiec spie spokojnie ;)
Mam nadzieje ze moj 'wywod' uswiadomil Ci ze dzialania LC sa conajmniej dziwne w zwiazku z ta sprawa - ujawnienie tego wczesniej, z wlasnej woli nie mialoby z pewnoscia takich konsekwencji.
k.
On 2008-07-03, kendy <z@pytaj.pl> wrote:[color=blue][color=green] >>I od takiegoKowalskiego nikt nie żąda, żeby oświadczał publicznie czy >>współpracował >> z bezpieką czy nie. Czy nie chciał, czy może nie widział powodu, żeby >> rozpamiętywać swoją przeszłość, nie ma w tym przypadku znaczenia, >> przynajmniej dopóki nie udowodni się mu, że swojego majątku dorobił się >> w sposób nieuczciwy. A to, jak długo i intensywnie SB próbowało nękać >> ludzi, wiadomo było i bez specjalnych oświadczeń LC.[/color] > > Ale smrod jest, nawet jak LC jest czysty to dziwnym jest ze dopiero teraz > glosno powiedzial ze byl nekany przez SB > Bedac kolego biznesmenem takiego pokoroju, ktoremu zaufaly tysiace np. > akcjonariuszy Noble Banku czy LCCorp. trzeba miec odwage powiedziec glosno o > pewnych rzeczach,[/color]
Nie widzę związku nie poinformowania o tym z brakiem odwagi do udzielenia takiej informacji. [color=blue] > z racji tego ze po poniedzialkowym 'niusie' akcje LCCorp > polecialy prawie 10% w dol. Przez 'niedopatrzenie' pana Leszka pare osob > stracilo kase (nie jak w woli wyjasnienia bo mi ktos zaraz zarzucic ze pisze > z powodu strat finansowych).[/color]
IMO "chwilowe" wahnięcie (choć tu, przyznaję, mogę się mylić). [color=blue] > Niestety bedac biznesmenem tego formatu trzeba miec wyobraznie, ktora > niewatpliwie LC ma bo dorobil sie takich pieniedzy. Dlatego tez dla mnie > jest mocno podejrzane ze nie ujawnil tego wczesniej i z wlasnej woli.[/color]
Dla mnie, jak już wspomniałem wcześniej, nie jest. Chociażby dlatego, że nie miał takiego obowiązku (mi to wystarcza).
[...][color=blue] > Mam nadzieje ze moj 'wywod' uswiadomil Ci ze dzialania LC sa conajmniej > dziwne w zwiazku z ta sprawa - ujawnienie tego wczesniej, z wlasnej woli nie > mialoby z pewnoscia takich konsekwencji.[/color]
Najwyżej przypomniał mi, że ciągle jest multum ludzi, którzy nie wyobrażają sobie życia bez taniej "sensacji".
-- Pozrdawiam, Phantom JID: phantoml [at] jabberpl [dot] org
> Najwyżej przypomniał mi, że ciągle jest multum ludzi, którzy nie[color=blue] > wyobrażają sobie życia bez taniej "sensacji".[/color]
tania to ona nie jest :)
k.
3.07.2008 10:25 White Power <linke-hofmann@NOSPAM.gazeta.pl> w wiadomości <news:g4i2dp$t48$1@inews.gazeta.pl> napisał(a): [color=blue] > Trochę dystansu, pisza tam ze zaczynał jako 18 latek, to co za informację > mógł przkeazywać SB? Który kumpel z klasy ukradł w sklepie tanie wino?[/color]
Facet chodził do III LO. Z tego co wiem (oczywiście tylko z opowiadań) ta szkoła w tamtych czasach była bardzo opozycyjna i zaangażowana (zarówno uczniowie jak i nauczyciele).
-- Mateusz Berlik - berloo kontakt: [url]http://www.berloo.ovh.org/[/url]
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plpruchnik.xlx.pl
|
|
|
|
|
Linki |
|
|
|
|